Co nowego na stronie

26.06.2019

Ze wstępu: W Wielką Sobotę, 14 kwietnia 966 roku książę Polan Mieszko I przyjął chrzest. Tę datę ustalili uczeni, biorąc pod uwagę panujące wówczas zwyczaje. Do tej pory nie są jednak zgodni co do miejsca ceremonii. Jedni twierdzą, że odbyła się w Ratyzbonie, drudzy, że na polskiej ziemi – w Poznaniu, Gnieźnie lub na Ostrowie Lednickim.

Chrzest Mieszka i jego najbliższego otoczenia przyciągnął do Polski duchownych, którzy wznieśli kościoły dla nowego, chrześcijańskiego Boga. Świątynie powstały w wymienionych wyżej miejscowościach, a także w Mogilnie, Kruszwicy, Strzelnie, Inowrocławiu i wielu innych.

Miejsca związane z przyjęciem chrześcijaństwa i początkami polskiej państwowości tworzą trasę turystyczną zwaną Szlakiem Piastowskim. Obejmuje ona kilkanaście miejscowości w Wielkopolsce i na Kujawach. W roku 2016 obchodziliśmy tysiąc pięćdziesiątą rocznicę chrztu Polski, uznałam więc, że to dobra okazja, by choć w niewielkim stopniu ten szlak przemierzyć. Pojechałam w sierpniu następnego roku. Opisanie wycieczki zajęło mi trochę czasu, bo chociaż sporo widziałam, nie należała do najbardziej udanych.

13.05.2019

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży:

Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Jeleń, ilustr. Grażyna Rigall, Wydawnictwo Bajka, Warszawa 2018
Michelle Cuevas, Jak hodować i karmić domową czarną dziurę, Nasza Księgarnia, Warszawa 2019
Katherine Applegate, Drzewo życzeń, ilustr. Sara Olszewska, Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2018
Sarah Crossan, My dwie, my trzy, my cztery, Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2918


20.04.2019


19.04.2019

Ze wstępu: Nigdy nie planowałam wycieczki do Bydgoszczy. Nie kojarzyła mi się „turystycznie”. Pierwszy raz zjawiłam się tam przypadkiem... podczas zwiedzania Torunia. Zostało mi trochę czasu, a że odległość między obydwoma miastami jest niewielka, a komunikacja doskonała, więc wybrałam się do Bydgoszczy na rekonesans. [...] to co widziałam, tak mnie zachwyciło, że postanowiłam poświęcić Bydgoszczy więcej czasu, czyli całe dwa dni. Wbrew pozorom to całkiem sporo jak na jedno miasto (i jedną miejscowość tuż obok). Kto nie wierzy, niech poczyta.


26.03.2019

Ze wstępu: Kiedy w 2013 roku pojechałam na Lubelszczyznę, zwiedziłam Nałęczów, Lublin, Janowiec i Wojciechów. W dwóch innych ważnych miastach regionu, Kazimierzu nad Wisłą i Puławach, nie zabawiłam zbyt długo. (Swoje wspomnienia z wyjazdu spisałam w dwóch artykułach: Lubelszczyzna – wsie, miasta i miasteczka oraz W Nałęczowie i w Kazimierzu – muzea literackie). 

Kazimierz i Puławy potraktowałam po macoszemu z dwóch powodów. Po pierwsze, nie były celem mojej wycieczki, a po drugie, trwała akurat renowacja niektórych ich zabytków. Rusztowaniami obstawione były ruiny kazimierskiego zamku, Świątynia Sybilli oraz domki: Gotycki i Aleksandryjski w puławskim parku. W pałacu Czartoryskich też prowadzono prace remontowe. Minęło kilka lat. Nabrałam ochoty na ponowną wizytę na Lubelszczyźnie. Tym razem skupiłam się właśnie na Kazimierzu i Puławach.

Puławy doczekały się osobnego tekstu, którego bohaterką jest ich najsłynniejsza właścicielka Izabela Czartoryska – kochanka i kolekcjonerka. Kazimierzowi poświęciłam sporo miejsca w tym artykule. Oprócz niego piszę o Mięćmierzu, Wąwolnicy, Kęble, Piotrawinie i Muzeum Bolesława Prusa w Nałęczowie, które podczas poprzedniej wycieczki pominęłam, bo godziny jego otwarcia nijak nie chciały zgrać się z rozkładem jazdy busów.

 
6.02.2019

Ze wstępu: Księżna Izabela – niepospolita kobieta, „pełna uroku, płocha i zalotna dama lekkomyślnego rokoka, bohaterka wielu skandalicznych romansów o europejskim zasięgu, a zarazem głęboka patriotka, gorąco oklaskująca postępowych mówców na Sejmie Czteroletnim, patronka Kościuszki, wreszcie autorka pierwszych książek dla ludu i twórczyni polskiego muzealnictwa...”. Ja najwięcej miejsca poświecę dwóm sferom jej życia: miłosnym przygodom i zbierackiej pasji. W obu osiągnęła mistrzostwo.

Dla wielu postać Izabeli Czartoryskiej wiąże się z Puławami, tam faktycznie spędziła wiele lat życia, ale mieszkała też w Warszawie i w Sieniawie. Zdjęcia z tych trzech miejsc będą ilustrować tekst. Oczywiście, nie zabraknie też wizerunków Izabeli i ludzi jej bliskich. 

15.01.2019

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży:

Maciej Przybylski, Honor lontrusa, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2018
Michał Rusinek, Jaki znak twój? Wierszyki na dalsze 100 lat niepodległości, ilustr. Joanna Rusinek, Kraków 2018


24.12.2018

  • Okienko: Po godzinach  Kartki na Boże Narodzenie 2018


16
.12.2018

Ze wstępu: We wrześniu 2011 roku po raz pierwszy wybrałam się na samotną wycieczkę po Polsce. Pojechałam w Beskid Śląski do Ustronia. Minęło siedem lat. W tym czasie zwiedziłam mnóstwo miejsc, spotkałam wielu ludzi, dowiedziałam się ciekawych rzeczy o polskiej historii, sztuce, o sławnych Polakach, założyłam – i z wielką przyjemnością prowadzę – stronę o moich podróżach. Wszystko to dzięki temu pierwszemu, bardzo udanemu wyjazdowi. Od jakiegoś czasu myślałam więc, by w Beskid Śląski powrócić. Planowałam wyjazd w 2017 roku – w Roku Rzeki Wisły. Na przeszkodzie stanęła brzydka pogoda – zeszłoroczna jesień nie była udana. Pojechałam więc w tym roku i trafiłam na przecudne babie lato. Zwiedziłam Wisłę, Istebną, wspięłam się na Baranią Górę i Równicę, wjechałam na Czantorię. Oczywiście nie ominęłam Ustronia, do którego mam ogromny sentyment. Wyprawa, podobnie jak ta sprzed siedmiu laty, była bardzo udana. Siódemka to szczęśliwa liczba, mam więc nadzieję, że przede mną kolejne siedem lat zwiedzania.


29
.10.2018

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży:

Tomasz Małkowski, O Kamilu, który patrzy rękami, ilustr. Joanna Rusinek, Wydawnictwo Adamada, Gdańsk 2017
Robert Kimmel Smith,Wojna z dziadkiem, Dwukropek, Warszawa 2018
Raquel Diaz Reguera, Dziewczynki latają wysoko, Wydawnictwo Debit, Katowice 2018


17.09.2018

Ze wstępu: Wyraz moc ma kilka znaczeń. Jedno z nich to mnóstwo, inne to siła. Oba dobrze oddają to, co chcę napisać o ziemi kłodzkiej. Ten malutki cypelek na południowym zachodzie Polski oferuje mnóstwo zabytków: zamki, kościoły, figury maryjne, średniowieczne mury i baszty, kamienne mosty strzeżone przez świętego Nepomucena, drewniane pensjonaty i eleganckie domy uzdrowiskowe. Ich siła (oddziaływania) okazała się tak wielka, że pokonała moją niechęć do Ziem Odzyskanych. Wprawdzie wciąż nie czułam się tam u siebie, ale z przyjemnością te ziemie zwiedzałam, i pewnie jeszcze kiedyś je odwiedzę.


26
.08.2018

Ze wstępu: Kłodzko – miłość od pierwszego wejrzenia. Jakie było to wejrzenie? Takie, jak widać na zdjęciu zrobionym z dworcowego peronu. Na pierwszym planie wieże klasztoru franciszkanów i kościoła pw. Matki Bożej Różańcowej, między nimi kryje się wieża ratuszowa, a dalej są brunatne stoki twierdzy. Ruszyłam na poszukiwanie kwatery… i znalazłam się w przecudnym miejscu.

Minęłam wspomniany kościół i kamienicę z wilkiem na fasadzie. Przeszłam przez średniowieczny most z barokowymi figurami i trafiłam na pochyły rynek z piękną fontanną. Szłam dalej krętymi, wąskimi uliczkami, raz w górę, raz w dół. Zachwyciły mnie stojące wzdłuż nich zabytkowe kamienice. Po lewej stronie mignęły potężne czerwone wieże kościoła pw. Najświętszej Marii Panny, po prawej – ogromna, górująca nad miastem twierdza.

Tak, tego pierwszego dnia, tuż po przyjeździe, widziałam prawie wszystkie najważniejsze miejsca, bo żeby dotrzeć na kwaterę, musiałam przejść przez niemal całą zabytkową część miasta. I wcale nie czułam ciężaru walizki, bo Kłodzko mnie zaczarowało. W ulotce reklamowej przeczytałam, że jest jednym z najpiękniejszych miast Dolnego Śląska. Zaryzykowałaby stwierdzenie, że i całej Polski.


6
.07.2018

Ze wstępu: Mieszkałam pod świętokrzyską Ostrą Bramą. W Skarżysku-Kamiennej przy ulicy Wileńskiej jest Sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej, wierna kopia Ostrej Bramy. Powstała z tęsknoty ludzi, którzy dzieciństwo i młodość spędzili w Wilnie, ale z różnych powodów musieli je opuścić. W sanktuarium wisi obraz Madonny Ostrobramskiej. Namalowała go wilnianka Izabela Borowska, a jego fundatorem był biskup Edward Materski, także pochodzący z Wilna. Przy sanktuarium jest Dom Pielgrzyma, a w nim niedrogie, czyste i bardzo sympatyczne miejsca noclegowe. Na każdego gościa czeka maleńki różaniec. Taki miły akcent na powitanie. W moim przypadku był początkiem równie miłej wycieczki na ziemię świętokrzyską, moją ulubioną.


27
.04.2018

Ze wstępu: Wycieczka-niespodzianka, która wyskoczyła jak królik z kapelusza. Chociaż trwała krótko, byłam w wielu miejscach, również w tych, których nie zobaczyłam podczas wyjazdu do Żywca. Zwiedziłam więc Bielsko-Białą, wjechałam na Szyndzielnię, przeszłam się na Klimczok, a potem do muzeum Fałata w Bystrej. Widziałam też obóz Auschwitz-Birkenau, pałac w Pszczynie i Cieszyn – obie strony: polską i czeską.

A wszystko zaczęło się od zaproszenia z Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Łukasza Górnickiego GALERII KSIĄŻKI w Oświęcimiu na Święto Książki Dziecięcej. A skoro jest zaproszenie, to długo nie trzeba mnie namawiać – jadę!

4.04.2018

  • Okienko: Po godzinach  Kartka świąteczna zając wielkanocny

 
14.03.2018

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Zuzanny Orlińskiej, Z Bożej łaski Jadwiga, król, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2017


27.02.2018

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Cezarego Harasimowicza, Uśmiech, Wydawnictwo Zielona Sowa, Warszawa 2017


18
.02.2018

Ze wstępu: Od dawna chciałam zobaczyć Żywiec, Jezioro Żywieckie i górę Żar, pojechać do Bielska-Białej, wejść na Szyndzielnię i zajrzeć do Fałatówki. Ale los miał wobec mnie inne plany, bo zaraz po przyjeździe do Żywca kazał mi iść do Centrum Informacji Kulturalno-Turystycznej. Wyszłam stamtąd zaopatrzona w przewodnik i mapę. Wieczorem, na kwaterze, dokładnie je przejrzałam i w rezultacie pojechałam w zupełnie inne miejsca. Wprawdzie zwiedziłam Żywiec, przeszłam się brzegiem jeziora i wjechałam na górę Żar, ale zamiast Bielska-Białej i akwarel Fałata widziałam kilka beskidzkich wsi, a zamiast z Szyndzielni – widoki podziwiałam z Hali Miziowej, Pilska i Matyski. 

Codziennie rano jechałam do jakiejś miejscowości i, wracając do Żywca (na piechotę, busem lub Kolejami Śląskimi – komunikacja tu doskonała), robiłam przystanki w ciekawych miejscach. Przez kilka cudownie słonecznych dni oglądałam drewniane kościoły, stare chaty i pałace, zachwycałam się łagodnymi beskidzkimi wzniesieniami, największym na Żywiecczyźnie wodospadem i „tajemniczym ogrodem”. Sam Żywiec zwiedziłam z doskoku, pierwszego dnia po przyjeździe i wieczorami po powrocie z wycieczek. A że byłam we wrześniu, kiedy dzień długi, Żywiec na tym nie ucierpiał.


4.02.2018

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Juliana Gougha i Jimiego Fielda, Królik i Misia. Utrapienie Królika, Wydawnictwo Zielona Sowa, Warszawa 2017

 
2.01.2018

  • Okienko: Po godzinach  kartki na Boże Narodzenie i pożegnanie z 2017 rokiem, czyli kalendarz ze zdjęciami z moich wycieczek po Polsce.


29.11.2017

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby Dom nie z tej ziemi (Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2017).

26.11.2017

Ze wstępu: Nie szło mi z tą ziemią lubuską. Niby wycieczka była udana, pogoda dopisała, kwaterę miałam dobrą, widziałam ciekawe miejsca, ale chęci do ich opisania brakowało. Zachód Polski to nie moje ziemie, nie czuję ich – obce nazwy miejscowości, obce nazwiska władających nimi rodów. Zbyt długo były poza granicami Polski.

Tak naprawdę pojechałam tam przypadkiem. Gdy zbierałam materiały do artykułu o Henryku Sienkiewiczu, dowiedziałam się, że na poznańskim rynku jest poświęcone mu muzeum. A skoro jest, to musiałam je zobaczyć. Postanowiłam więc pojechać gdzieś na zachód, a w drodze powrotnej wysiąść w Poznaniu, zwiedzić muzeum i jechać dalej. Dlaczego nie przyszło mi do głowy prostsze rozwiązanie, tzn. zatrzymać się w Poznaniu, obejść go wzdłuż i wszerz, odwiedzić Rogalin, Kórnik i muzeum Fiedlera w Puszczykowie, tego nie wiem. W każdym razie wybór padł na Zieloną Górę i jej okolice. Może zasugerowałam się artykułem w „Sielskim życiu” o skansenie w Ochli (a skanseny to moje ulubione miejsca). Wszystko jedno – pojechałam, zwiedziłam i opisuję.


1
5.11.2107

5.11.2107

  • Okienko:Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Adama Langa Sznurek (Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017).

19.10.2017

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Susie Morgenstern Różowa walizka (lustr. Serge Bloch, Wydawnictwo Adamada, Gdańsk 2017).

13.09.2017

Ze wstępu: Krynica Zdrój miała dwóch sławnych mieszkańców: Jana Kiepurę i Epifaniusza Drowniaka, zwanego Nikiforem. Obaj byli artystami, ale trudno o bardziej różne losy: Kiepura miał życie bajeczne, a Nikifor – tragiczne. Kiepura był przystojny, wielbiony przez tłumy i nieprzyzwoicie bogaty. [...] Nikifor to biedy Łemko, któremu natura poskąpiła wdzięku i urody, ale obdarzyła talentem malarskim.


13.09.2017

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Adama Wajraka Lolek (ilustr., Mariusz Andryszczyk, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2017). 
  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Grzegorza Gortata Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo (ilustr. Marianna Sztyma, Wydawnictwo Bajka, Warszawa 2017). 

28.08.2017

 Druga część opisu mojej wycieczki w Beskid Sądecki. 


12.07.2017
 

Ze wstępu: Jakieś dziesięć lat temu po raz pierwszy pojechałam do Krynicy Zdroju. W tamtych odległych czasach nawet nie myślałam o stronie internetowej z opisami moich podróży po Polsce. Jeździłam w różne zakątki kraju, pisałam krótkie sprawozdania i wraz ze zdjęciami wysłałam je znajomym mailem. Opis wycieczki do Krynicy szczęśliwie się zachował i teraz jest jak znalazł. Dzięki niemu widzę, jak wielkie zmiany zaszły przez te lata. [...]

Gdy szykowałam się do tej pierwszej wycieczki do Krynicy, myślałam, że pochodzę po górach. Cóż, góry zdobyłam dwie: Parkową i Jaworzynę (w dodatku nie wdrapałam się na nie, tylko wjechałam kolejką). Co innego bowiem przyciągnęło moją uwagę – łemkowskie cerkiewki. Widziałam kilka: dwie w samej Krynicy oraz po jednej w Muszynce, Tyliczu, Szczawniku, Złockiem i Powroźniku. Wszystkie, z wyjątkiem tej w Powroźniku, tylko z zewnątrz. Ale to wystarczyło, by bez reszty się w nich zakochać. 
  

4.05.2017

Ze wstępu: Siedemnastowieczny poeta Fryderyk Hoffmann twierdził, że w Polsce najlepsze są gdańska wódeczka, krakowska dzieweczka, warszawski trzewiczek i toruński pierniczek. Na temat wódeczki, dzieweczki i trzewiczka nie będę się wypowiadać, ale chyba nie minę się z prawdą, jeśli powiem, że toruńskie pierniki są dziś tak samo smaczne jak ponad trzysta lat temu.

14.04.2017

  • Okienko:Po godzinach  kartki na Święta Wielkanocne 2017.

 
15.03.2017

Ze wstępu: Pierwszy raz we Wrocławiu byłam jakoś na początku tego stulecia (jak to dziwnie brzmi). […] Nie spodobał mi się. Wszędzie coś się budowało, odnawiało, co krok rusztowania, wykopki. Od tamtej pory minęło wiele lat. Przez ten czas czytałam i słyszałam o Wrocławiu wiele dobrego: że piękny, zadbany, europejski, prawie światowy. Postanowiłam więc dać mu drugą szansę. Pojechałam w grudniu, tuż przed Bożym Narodzeniem, i co zobaczyłam? To samo, co przed laty: wszędzie coś się budowało, odnawiało, co krok rusztowania, wykopki. Doszły też nowe elementy: ściany zamazane graffiti i smog, który jak chmura gradowa wisiał nad miastem. Do tego wszystkiego „mkną po szynach niebieskie tramwaje”, wciskają się w staromiejskie uliczki (wybrukowane kocimi łbami) i niemiłosiernie hałasują. Parafrazując sławetną wypowiedź Marka Twaina, mogę stwierdzić, że pogłoski o wielkiej urodzie Wrocławia są mocno przesadzone.


26.02.2017

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Barbary Caillot Dubus i Aleksandry Karkowskiej Na Giewont się patrzy (Oficyna Wydawnicza Oryginały, Warszawa 2016).


15.02.2017

 
8.02.2017

Ze wstępu: W poprzednim artykule napisałam o Sandomierzu, tym razem pokażę jego okolice. Być może miejsca, w których byłam – wioski i miasta położone z dala od turystycznych szklaków – nie są znane i popularne, ale wiele z nich kryje wielką historię.

Podczas swoich podróży widziałam ruiny zamku Krzyżtopór – największej sarmackiej rezydencji w Polsce, porcelanowe figurki z Ćmielowa, park jurajski i zrujnowany pałac w Bałtowie, tajemne przejścia pod kamienicami w Opatowie, molo zdobiące miejski park w Ostrowcu Świętokrzyskim, barokową bazylikę w Klimontowie, opactwo cysterskie w Koprzywnicy, domek krasnoludka do mierzenia stanu wody na Wiśle w Zawichoście, renesansowy zamek w Baranowie Sandomierskim oraz przeogromne jezioro, zwane polskim cudem ekologii, w Tarnobrzegu. Byłam też w Iłży, gdzie w malinowym chruśniaku Bolesław Leśmian poznał miłość swego życia.

20.01.2017

 
18.01.2017

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Moniki Błądek Szary (Nasza Ksiągarnia, Warszawa 2016).


11.01.2017

  • Okienko: Zwierzaki - O spotkaniu z łosiami w Puszczy Kampinoskiej. 

2.01.2017

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Katarzyny Ryrych Koniec świata nr 13, (ilustr. Katarzyna Kołodziej, Wydawnictwo Literatura, Łódź 2016). 

20.12.2016

  • Okienko: Po godzinach  kartki na Boże Narodzenie 2016.

11.12.2016 

Ze wstępu: Niemal każdy ma swoje ulubione miejsca, do których może wracać wiele razy i nigdy nie ma dosyć. Dla mnie jednym z takich miejsc jest Sandomierz. Znam niemal każdą jego uliczkę i każdy budynek, ale pewnie jeszcze nieraz go odwiedzę.


29.11.2016

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Joanny Jagiełło Zielone martensy (Nasza Księgarnia, Warszawa 2016). 

24.11.2016

  • Okienko: Po godzinach  ikonki wykonane techniką decoupage. 
  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Justyny Bednarek Pięć sprytnych kun (ilustr. Daniel de Latour, Poradnia K, Warszawa 2016).


8.11.2016

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży – recenzja książki Grażyny Bąkiewicz Mówcie mi Bezprym (Wydawnictwo Literatura, Łódź 2016).

 
23.10.2016

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Jarosława Mikołajewskiego Wędrówka Nabu (ilustr. Joanna Rusinek, Wydawnictwo Austeria, Kraków 2016).


18.10.2016

  • Okienko: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży  recenzja książki Pawła Beręsewicza Więcej niż klub (Wydawnictwo Literatura, Łódź 2016).  

 
16.10.2016 

Ze wstępu: Kiedy wiele lat temu pierwszy raz pojechałam w Góry Świętokrzyskie, nie mogłam dopatrzeć się w nich żadnego uroku. Góry zawsze kojarzyły mi się z pięknymi widokami. Wdrapywałam się na szczyt i widziałam coś, co cieszyło oko: doliny, rzeki, jeziora. Robiłam parę kroków i krajobraz się zmieniał, wyłaniały się kolejne góry, w oddali widać było wsie, dachy domów, wieże kościółków. A tu, w tych Górach Świętokrzyskich, nic tylko lasy, które wszystko zasłaniały. Dopiero teraz zobaczyłam, że te lasy mogą być równie malownicze, jak rozległe panoramy.


11.10.2016

Ze wstępu: „Od wielu lat zwiedzam ziemię świętokrzyską. Poświęcę jej kilka artykułów. Pierwszy zatytułowałam Świętokrzyskie pradzieje, bo wypada zacząć od początku, czyli od czasów najdawniejszych”.


4.09.2016

Ze wstępu: Rok 2016 został ogłoszony rokiem Henryka Sienkiewicza, przypada w nim bowiem sto siedemdziesiąta rocznica urodzin i setna rocznica śmierci pisarza. Uznałam więc, że powinnam odwiedzić miejsca, które czczą jego pamięć – muzea w Woli Okrzejskiej, Oblęgorku i Poznaniu – i poświęcić mu osobny artykuł. Nie będę ukrywać – jest dość długi, ale życie Sienkiewicza było ciekawsze niż powieść i nie sposób tak bujnych losów zamknąć w kilku zdaniach. […] Mam nadzieję, że ci, którzy dobrną do końca, nie będą zawiedzeni.

  • W okienku: Recenzje książek dla dzieci i młodzieży jest recenzja książki Roberta Munscha Księżniczka w papierowej torbie (ilustr. Michael Martchenko, Fundacja Feminoteka, Warszawa 2012) – lektura obowiązkowa dla wszystkich współczesnych księżniczek, by brały los w swoje ręce i pamiętały, że życie nie kończy się na księciu z bajki.