Myszka

Dorota Gellner, Myszka, ilustr. Dobrosława Rurańska, Wydawnictwo Bajka, Warszawa 2016
 
Wpadła mi w ręce niewielka książeczka z myszką na okładce. Zajrzałam do środka i zdziwiłam się: ileż emocji kłębi się w małym mysim ciałku! 
 
Smutek myszki jest szary jak deszczowy dzień, a radość tak wielka, że szarość zamienia się w błękit. Gdy myszka śmieje się wesoło, wraz z nią cieszą się jej kapciuszki. Gdy ktoś zrobi jej przykrość, naburmuszona odwraca się plecami, a kiedy nabroi, zawstydzona skubie fartuszek. Myszka boi się, gdy w krzakach czyha strach, co ma wielkie oczy. 
 
066
 
Czasami myszka zalewa się łzami. Różne są to łzy: smutku i radości. Bywa też, że myszka trzęsie się ze złości. I oczywiście myszka kocha, bo czym byłby świat bez miłości. Kocha całym ciałkiem, a gdy zabraknie jej kogoś do kochania, tęskni i jest to „wielka mysia tęsknota”.  
 
Ale nie samymi emocjami myszka żyje. Czasami dręczy ją głód, a wtedy – drżyjcie wszystkie koty!  
 
068
 
Myszka to wprowadzenie do świata uczuć dla najmłodszych. Ich emocje – podobnie jak u myszki – zmieniają się z minuty na minutę. W jednej chwili dzieci ze złością tupią nóżką, a w drugiej podskakują z radości. Krótkie, żartobliwe wierszyki pomogą im nazwać te emocje i poznać zachowania, które im towarzyszą. Znajomość uczuć i reakcji na nie – zarówno własnych, jak i cudzych – to klucz do ułożenia sobie poprawnych relacji z innymi ludźmi.     
067
 
Myszka to książka do wspólnego czytania z dorosłymi i samodzielnego oglądania przez dzieci. Jest bezpieczna, ma sztywne, tekturowe kartki i zaokrąglone brzegi. Żaden maluch jej nie zniszczy ani sam nie ucierpi. A oglądać będzie miał co, bo ilustracje są bajecznie kolorowe. Wychodzą poza wierszykowe ramki i szczelnie wypełniają kartki. Czegóż tam nie ma: bujna przyroda, zwierzątka i jakieś stworki. Można pofantazjować!